Warning: Parameter 1 to wp_default_styles() expected to be a reference, value given in /home/virtualki/171952/wp-includes/plugin.php on line 601

Warning: Parameter 1 to wp_default_scripts() expected to be a reference, value given in /home/virtualki/171952/wp-includes/plugin.php on line 601

Orzechy włoskie czyli kobieta na drzewie

W niedzielę pojechaliśmy do Kalska (za Sulechowem) na Lubuski Kiermasz Ogrodniczy. Kupiliśmy sadzonki poziomek, winogron i czereśnię. Potem pojechaliśmy na orzechy włoskie do mamy Olgi. Wychodzimy na podwórko, a ja oczywiście w klapkach, bo ciepło. Nie ma to jak pomyśleć wcześniej… 😉 Na drzewo wchodziła więc Olga, bo miała buty. Przydały się jej doświadczenia z dzieciństwa. Już wtedy wiedziała, że ma ćwiczyć chodzenie po drzewach, bo jej facet będzie cwaniakiem w klapkach 😛 Z taką kobietą to mam dobrze Do domu przywieźliśmy dwie pełne siatki. Będę miał...
więcej

Małe przeziebięnie i gówniana sprawa

Ostatnio napisałem, że długo zdrowy jestem, a tu proszę. Na łikend dorwało mnie przeziębienie małe. Nie wiem gdzie to załapałem. Może przez otwarte okna, nawet w nocy, i przeciągi. Można tylko przypuszczać, zresztą to mało ważne jest skąd. Olgę też przeziębienie dorwało w tym samym czasie. Ogólnie trwało to maks. 3 dni, gdzie pierwsze 2 dni konkretnie kichałem – rekord 6 kichnięć pod rząd. Wkurzało mnie najbardziej, że mi z nosa leciało co chwilę. Przez chwilę muła miałem, że nic mi się nie chciało, ale szybko minęło. Zauważyłem przy tym, że lepiej...
więcej

Podsumowanie 2 miesięcy

Minęło nieco ponad 2 miesiące, odkąd przerzuciłem się na witarianizm. Czas więc na małe podsumowanie. Jedzenie Na początku same owoce i warzywa, aż do odkrycia wielu innych rzeczy. Obecnie urozmaicone. Dołączyłem orzechy, glony, kiełki. Do tego codzienne świeże soki Gatorate 😉 Nie, no, żart… Oczywiście świeże soki z warzyw + pestki dyni, sezam, siemię lniane i czasem do tego glony nori. Staram się jeść powoli i dokładnie przeżuwać, jednak jeszcze nie zawsze to idzie. Jestem na etapie badania co dobrze na mnie wpływa a co źle. Tak samo jakie kombinacje jedzenia...
więcej

Po badaniach – zmiany i uzupełnienia w diecie

Zakupy zrobione, wiedza nowa dostarczona. Teraz trzeba wprowadzać ją w życie. Na pierwszy ogień poszły zmiany w sokach. Dalej piłem je rano, jednak zacząłem je mieszać i urozmaicać: – marchew, pomidory, ogórki, pietruszka, sałata, kapusta, rzodkiew, szpinak (nie wszystko naraz, tylko różne kombinacje) + zmielone pestki dyni, sezamu i siemienia lnianego i kiełki. Jedne kombinacje smakowały bardziej, inne mniej. Każdy znajdzie swój smak. U mnie niezmiennie rządzi marchewka. Do tego obowiązkowo pomidory. Reszta (warzyw) w zależności od dostępności i ochoty. Wypijałem...
więcej

Pierwsze badania

Tak jak napisałem wcześniej, na początku diety jadłem praktycznie same owoce. Poczytałem, że ważne są również orzechy. Chciałem poczekać z tym do września/października, żeby zakupić sobie świeże włoskie czy laskowe. Tak się jednak złożyło, że obiecałem Oldze już dużo wcześniej, że zrobię sobie badania, żeby ją uspokoić, że wszystko jest ok. Zacząłem od morfologii i badania ogólnego moczu + elektrolity (potas+sód). Skany poniżej: Jak widać praktycznie wszystko w normie. Jedynie w morfologii Inne (Eo, Bazo, Mono) – 0,2 (powinno być 0,3-1,3) i w moczu...
więcej

Początki witarianizmu

Jest 7 lub 9 lipca 2009. Dziś odświeżam znajomość z miejskim rynkiem (targowiskiem). Jadę autem, parkuję i idę z milionami w kieszeni na zakupy. Jest koło 10, ale ludzi pełno. Niby są w mieście markety, ale jednak rynek to rynek. Chodzę i badam ceny. Porównywarka w głowie i zaczynamy kupować. Czereśnie, truskawki, wiśnie (?) (pamiętam, że obkupiłem się na pewno w czereśnie i truskawki. Co jeszcze kupiłem, to ledwo mi świta). Jadę do domu, wrzucam zakupy do mycia. Część do jedzenia od razu, część do lodówki. Rzucam się na truskawki i pochłaniam jedną za drugą....
więcej

Dlaczego i skąd w ogóle witarianizm

Jeszcze nie tak dawno nie przypuszczałbym, że nie będę jadł mięsa. Weganizm to była abstrakcja. O witarianizmie to nawet nie słyszałem Na jakichkolwiek spotkaniach czy imprezach, gdzie było jedzenie, to pojawiały się pytania czemu nie jem mięsa. Jak to można mięsa nie jeść? To skąd masz siły? Niektórzy, rodzina również, rzucali różnymi tekstami w stylu: – zobacz jakie ładne mięso, jakie pyszne, piękne, cudowne – naprawdę pyszne, a jaki zapach, ile siły i energii będziesz miał – musisz jeść mięso, bo nie będziesz miał siły, jak nie będziesz...
więcej

Krok dalej – do weganizmu

Głodówki łącznie zrobiłem sobie 2. Druga trwała 6 dni. Doświadczenia nieco inne niż za pierwszym razem. Forum niejedzenie.info przeczytałem w dużej mierze. Brat mi mówi, że J.M.Werdin mówił, że stwierdził iż nabiał jest gorszy niż mięso. Z czasem zaczynam więc ograniczać nabiał. Najpierw odstawiłem mleko – bez problemu. Potem sery i twarogi. Ser odstawiłem po tym, jak mnie zmuliło perfidnie po zamówionej pizzy. Nieco wcześniej miałem podobny przypadek, z tostem, po którym to poszedłem się położyć na 1-2h. Byłem więc pewny, że to ser tak na mnie wpływa....
więcej

Czas na wegetarianizm

Przyszedł grudzień/styczeń 2007/2008. Nawet nie pamiętam dokładnie czy koniec grudnia, czy początek stycznia. Przez przypadek natrafiam na stronę/artykuł, też nie pamiętam dokładnie. Na coś tam natrafiam i pod wpływem tego postanawiam nie jeść mięsa. Tak po prostu. Nie wiem co tam wyczytałem, ale byłem mocno utwierdzony w moim postanowieniu. Powiadomiłem domowników bezpośrednim – od dziś nie jem mięsa – co przyjęli raczej olewczo, bo różne im głupoty gadam. Olga, dziewczyna moja, to aż się bała przy mnie wziąć kiełbasę, ale że od razu to zauważyłem,...
więcej

Życie przed zmianą diety

Zanim zacznę pisać o moich doświadczeniach z witarianizmem, zacznę od tego jak wyglądało moje życie przed zmianą diety. Większość rzeczy dzieje się u mnie „przypadkowo” można powiedzieć. Coś czytam, gdzieś jestem, czegoś szukam i nagle natrafiam na coś zupełnie innego, nie związanego. Na coś nowego, co mnie zainteresuje. Tak też właśnie zaczęła się moja przygoda ze zmianą diety. Przez ponad 23 lata jadłem jak przeciętny człowiek czyli wszystko. Tak mnie wychowali, a ja nawet przez moment nie pomyślałem wtedy o jakiejś innej diecie. A że problemów...
więcej