Warning: Parameter 1 to wp_default_scripts() expected to be a reference, value given in /home/virtualki/171952/wp-includes/plugin.php on line 601

Warning: Parameter 1 to wp_default_styles() expected to be a reference, value given in /home/virtualki/171952/wp-includes/plugin.php on line 601

Dlaczego i skąd w ogóle witarianizm

Jeszcze nie tak dawno nie przypuszczałbym, że nie będę jadł mięsa. Weganizm to była abstrakcja. O witarianizmie to nawet nie słyszałem

Na jakichkolwiek spotkaniach czy imprezach, gdzie było jedzenie, to pojawiały się pytania czemu nie jem mięsa. Jak to można mięsa nie jeść? To skąd masz siły? Niektórzy, rodzina również, rzucali różnymi tekstami w stylu:
zobacz jakie ładne mięso, jakie pyszne, piękne, cudowne
– naprawdę pyszne, a jaki zapach, ile siły i energii będziesz miał
– musisz jeść mięso, bo nie będziesz miał siły, jak nie będziesz jadł
– jak nie będziesz jadł mięsa, to będziesz miał anemię/ nie będziesz dostarczał witamin
– jedz mięso, bo białko jest potrzebne
– jak nie będziesz jadł mięsa to umrzesz i odpadną ci nogi (żartuję, nikt tak nie gadał :P)

Nigdy się nie napinałem w takich sytuacjach. Zawsze na luzie odpowiadałem albo potwierdzałem, że mięso pyszne, eleganckie. Nie zaprzeczałem też, że dieta bezmięsna może mi nie służyć. Byłem otwarty na wszystkie możliwości, nic sobie nie narzucałem na siłę. Trzymałem się jednak mocno mojego postanowienia zmiany diety, ponieważ
czułem, że jest to dla mnie dobre.

Idziemy dalej…

Przyszły chyba imieniny babci Olgi. Małe spotkanie w domu. Ludzie z jednego pokoju przenieśli się do drugiego albo do kuchni, a ja zostałem w dużym pokoju. Oczy zwróciły się w kierunku półek z książkami. Patrzę po kolei co tam ciekawego i nagle zatrzymuję się przy nazwisku Tombak. Wcześniej gdzieś mi tam przelatywało to nazwisko jak czytałem fora i strony, więc wziąłem książkę. „Jak żyć długo i zdrowo”. Otworzyłem i zacząłem czytać. Wciągnęło mnie. Czułem, że to to, więc wziąłem książkę ze sobą do domu. Przeczytałem w kilka dni. Dużo nowych i cennych informacji.

Dużo o wszystkim Oldze opowiadałem i dzieliłem się z nią informacjami. Podobnie z rodzicami. A im musiałem spokojnie tłumaczyć, bo przeciwni byli. Nie to,że wpłynęliby na mnie, chodziło mi o uspokojenie ich. Akurat w rodzinie był przypadek anoreksji, ledwo kuzynka z tego wyszła. Ojciec więc automatycznie skojarzył te zdarzenia. A po drugiej głodówce straciłem jeszcze trochę na wadze, więc miał obawy. Wytłumaczyłem ojcu, że to coś nowego dla mnie. Że nic na siłę nie robię. Że to nie jest anoreksja, bo ja doskonale wiem i widzę, że jestem chudy. Nie zaprzeczałem niczemu, niczego się nie wypierałem. Jak miałem np. mroczki przed oczami albo słabiej się czułem na poście, to wszystko mówiłem. Szczególnie Oldze, bo się o mnie martwiła. Obiecałem jej, że zrobię badania. Żeby ją uspokoić, bo ja byłem przekonany, że wszystko ze mną ok. Ojcu spokojnie wytłumaczyłem i też wyluzował. Matka pewnie się dalej martwiła. Jak to matka :)

Wracając. Z książki Tombaka naprawdę dowiedziałem się dużo nowego.. Przyczyniła się ona m.in. do tego, że zmieniliśmy łóżko do spania i śpimy od tamtej pory na twardszym, a ja dodatkowo bez poduszki. Ale to dodatek.
Z jedzenia dowiedziałem się o czymś takim jak odpowiednie łączenie. Co można z czym łączyć, a czego się nie powinno. To już wyższa szkoła jazdy była dla mnie, więc na razie odstawiłem tę kwestię. Zacząłem pracować nad oddechem. Oddychanie tylko nosem i brzuchem. Bez unoszenia ramion, bez otwierania buzi. Na początku ciężko, ale z czasem coraz lepiej.

Jednak najważniejsze co mi dała ta książka, to była inspiracją do wyrzucenia produktów mącznych, mojego kochanego żytniego chleba. Najtrudniejsze było pożegnanie kanapek. Takie smaczne, ale w końcu się udało w lipcu 2009. Na początku tego właśnie miesiąc, któregoś dnia postanawiam sprawdzić jak wygląda życie na samych owocach i warzywach. Udaję się na rynek i dokonuję zakupów… Nastał czas witarianizmu.

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , .

2 odpowiedzi do “Dlaczego i skąd w ogóle witarianizm”

  1. katrina pisze:

    tak więc początki mieliśmy wspólne 😉 ja z moim Pięknym tez w lipcu zaczęliśmy :) owocki i warzywka..

  2. Marcin pisze:

    gdybym ja tak wszystko oznajmiał rodzinie to życia bym nie miał. dlatego wolę zachowywać swoje poglądy dla siebie. skoro i tak zrobię po swojemu, to po co się użerać z innymi.

Skomentuj