Warning: Parameter 1 to wp_default_scripts() expected to be a reference, value given in /home/virtualki/171952/wp-includes/plugin.php on line 601

Warning: Parameter 1 to wp_default_styles() expected to be a reference, value given in /home/virtualki/171952/wp-includes/plugin.php on line 601

Początki witarianizmu

Jest 7 lub 9 lipca 2009. Dziś odświeżam znajomość z miejskim rynkiem (targowiskiem). Jadę autem, parkuję i idę z milionami w kieszeni na zakupy. Jest koło 10, ale ludzi pełno. Niby są w mieście markety, ale jednak rynek to rynek. Chodzę i badam ceny. Porównywarka w głowie i zaczynamy kupować. Czereśnie, truskawki, wiśnie (?) (pamiętam, że obkupiłem się na pewno w czereśnie i truskawki. Co jeszcze kupiłem, to ledwo mi świta).

Jadę do domu, wrzucam zakupy do mycia. Część do jedzenia od razu, część do lodówki. Rzucam się na truskawki i pochłaniam jedną za drugą. Zaraz po nich wchodzą czereśnie. Jestem pełny.

Mija trochę czasu. Idę do lodówki, biorę czereśnie i jem. Dzień mija na truskawkach i czereśniach. Następny tak samo.

Tak wyglądała moja nowa dieta na początku. Większość to same owoce. Najpierw czereśnie, truskawki, jabłka i banany. Potem dochodziło to, co się pojawiało. Wiśnie, jagody, agrest, porzeczka, brzoskwinie, morele, maliny, śliwki. Piłem też soki, bo wcześniej kupiłem sokowirówkę.

Dokładałem sobie warzywa, ale jednak początki to przewaga owoców.

Pełno czasu spędzałem na czytaniu informacji o witarianizmie. Na początku to była masakra, jakieś dziwne, nieznane jedzenie. Teraz już wiem co to, ale wtedy goji czy wakame to było nie do ogarnięcia. Dowiedziałem się, że witarianizm to nie tylko owoce i warzywa. Glony, orzechy, podgrzewanie (do 40°), kiełki. Właśnie dlatego postanowiłem zainwestować i do sokowirówki dokupiłem kiełkownicę + nasiona na kiełki. Kupowałem przez Allegro, coś koło 20zł. Na mieście znalazłem w jednym sklepie po 25zł. Polecam na początek jak najbardziej, no chyba że radzisz sobie bez problemu z kiełkowaniem np. w słoikach.

Dokupiłem również suszarkę do grzybów i owoców. Suszę w niej same owoce i czasem warzywa. Jaka suszarka? Marki Niewiadow. Całkiem spoko suszy, tylko brakuje mi przycisków albo pokrętła, żeby ustawić odpowiednią temperaturę. Suszarka ma 2 zakresy suszenia. Na początku suszyłem na 2 zakresie, tym większym, bo niby szybciej. Doczytałem jednak, żeby suszyć na pierwszym, bo temp. ok. 40°. Mam już trochę tego posuszone, a suszarka chodziła bez przerwy przez długi okres czasu. Nie przegrzała się ani nic. Sprawuje się elegancko. Suszenie trwa stosunkowo długo. Żeby wysuszyć niektóre owoce potrzebowała nawet 3 dni. Także to trzeba brać pod uwagę. Na początku właśnie popełniłem błąd i ściągałem owoce z suszarki szybciej, przez co nie dosuszyłem ich do końca. Wsadziłem takie do słoika i po jakimś czasie zaczęły pleśnieć. Teraz wiem, że wysuszone, to naprawdę suche. A suszę śliwki, gruszki, jabłka, morele, brzoskwinie, banany, agrest, jagody (ale to cholerstwo, to suszy się najdłużej), paprykę, pomidory, marchew, ogórki, sałatę. Czyli praktycznie wszystko. Olga porobiła mi naklejki na słoiki i teraz wszystko elegancko mam podpisane :)

Zacząłem też większą uwagę przykładać do soków. Wcześniej jak leciało, np.: marchew + jabłko + czasem burak (do którego jednak zraziłem się, po niemiłej przygodzie z nim). Potem wyrzuciłem mieszanie warzyw i owoców. Do marchwi dorzuciłem np. pomidory, ogórki. Piłem taki sok każdego dnia jako pierwszy posiłek koło 10. Czasem po południu sok z pomarańczy albo jabłek. Oczywiście do tego normalnie jadłem. Chociaż większość powie, że nienormalnie 😉

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , , , .

2 odpowiedzi do “Początki witarianizmu”

  1. katrina pisze:

    a czemu z burakiem miałeś niemiłą przygodę? pieknego kolorku nadaje soku. My mamy przewaznie stały sklad na sok” marchewki, 2 buraczki i kilka jablek. mniam 😉

  2. Marcin pisze:

    dzięki za info i polecenie suszarki. próbowałem diety witariańskiej, ale brakowało mi właśnie suszonych owoców. chyba będę musiał sobie sprawić suszareczkę. jak dużo prądu ciągnie ta Niewiadow?

Skomentuj