Warning: Parameter 1 to wp_default_scripts() expected to be a reference, value given in /home/virtualki/171952/wp-includes/plugin.php on line 601

Warning: Parameter 1 to wp_default_styles() expected to be a reference, value given in /home/virtualki/171952/wp-includes/plugin.php on line 601

Jesienne zakupy

Jedzenie się skończyło, więc trzeba było wybrać się na małe zakupy. Oczywiście na rynek. W markecie kupuję teraz tylko banany i czasem winogron. Resztę owoców i warzyw na rynku. Market zostanie na zimę… A ta zima już jest blisko, co nie tylko czuć, ale i widać. Ludzie w kurtkach, czapkach, czasem i rękawiczkach.

Dziś na rynek wybraliśmy się rodzinnie. Brat coś też trochę się wkręcił i próbuje nieco zmienić dietę, więc zabrał się ze mną, do tego rodzice, ale oni o zmianie diety nie myślą, chociaż groziłem im śmiercią 😉
Tak wchodzimy na rynek. Ludzi dużo, jak zwykle. Standardowo trzeba się przejść, spojrzeć co jest, jakie ceny. No i połowa to już ciuchy, niestety. Owoców mniej, warzyw mniej. Widziałem za to żyrafę, co sobie nogi moczyła w wiaderku i przygryzała czereśnie. Myślałem, że coś ze mną nie tak, że zwariowałem, że coś mam przywidzenia, ale naprawdę moczyła nogi w wiaderku. Dziwne, ja moczę w misce ;P To tak małym, głupim żartem ;P

Pierwsze co kupiłem to 3 kg śliwek – 1,5zł/kg, do tego 2kg orzechów włoskich po 3zł. Babka dołożyła oczywiście więcej w tej samej cenie, ze względu na możliwe odpady, chociaż z reguły ich nie ma. A nawet jak są, to i tak mniejsze, niż mi dorzucają. To mi się podoba. Większość dorzuca coś, szczególnie stałemu klientowi. Raz mi się tylko zdarzyło, że mnie babka oszukała. Dała mi 0,9kg zamiast 1kg. No i ma pecha, bo już od niej nigdy nic nie kupię.

Dalej poszedłem po pomidory. 2zł za kg, to trochę tego wziąłem. Kilka kilo, nawet nie pamiętam ile… Bo idą na suszenie, do jedzenia, czasem do soku no i Olga też do sałatki bierze. Także pomidorów zawsze dużo kupuję. Dorzuciłem do tego sałatę po 1,2zł.
Następne wziąłem 2kg gruszek po 1,5zł. Do kupienia zostały jeszcze ogórki. Ale tutaj mały wybór i ceny wyższe niż jeszcze z 2, 3 tygodnie temu. Ale znalazłem po 5zł, wziąłem 2kg.

Wróciliśmy do domu. Część pomidorów poszła do suszenia i teraz się suszy. Ogórki w smaku eleganckie, tylko ta cena… Wiem, że w markecie kupię o wiele taniej, ale jakoś mam wkręcone, że z rynku będą zdrowsze, bardziej ekologiczne, niż te z marketu.

Także na zakupy dziś nie wydałem zbyt dużo. Jak podliczyć to wyjdzie 32,5zł. Na rynku czasem naprawdę tanio kupowałem niektóre rzeczy. Np. gruszki czy brzoskwinie po 50 groszy. I to żadne odpady.
Chociaż jeszcze na samym początku wydawałem raczej sporo, bo kupowałem więcej jedzenia, tak teraz wydaję mniej, bo okazje trafiam no i ograniczyłem nieco jedzenie. Bo jadłem bez sensu, często bez uczucia głodu. Teraz większą uwagę zwracam na głód, chociaż jeszcze nie jest idealnie, to zmierza to w dobrym kierunku.

Olga przyszła z pracy i mnie zaskoczyła, bo kupiła mi banany. Już dwa zginęły 😉

A w sobotę znów jadę na rynek, tym razem po większą ilość orzechów, żeby już mieć zapasy na całą zimę. Oby ta była krótka :)

Tagi: , , , , , , , .

Skomentuj