Surowa dieta Paula Nisona – przepis na zdrowie

Jednym z pierwszych filmów o surowej diecie jakie obejrzałem, był film Surowa dieta Paula Nisona -- przepis na zdrowie.

Gość opowiada swoją historię z życia. Jak chorował, jak pogarszało się jego zdrowie, jego potyczki z lekarzem, aż do przejścia na surową dietę. Wszystko jest chronologicznie poukładane, opowiedziane z humorem i co najważniejsze, od Paula bije pozytywna energia. Widać, że jest pozytywnie nastawiony do życia. Dzięki temu jego wykład, bo w sumie przez cały film praktycznie mówi tylko on, jest bardzo ciekawy i fajnie się go ogląda. Dowiesz się co jest ważne przy przechodzeniu na surową dietę i co pomoże ci w jej utrzymaniu. Polecam!

Film składa się z 9 części w jednym pliku:

A jak ktoś chce ściągnąć:
Surowa dieta Paula Nisona

Dodaj do:
  • Facebook
Tagi: , , , , , .

9 odpowiedzi do “Surowa dieta Paula Nisona – przepis na zdrowie”

  1. E pisze:

    o, oglądałam ten film jakiś czas temu :] a od paru dni posiadam blender i mogę robić szejki :D
    ale kurde, jak to tak herbaty nie pić – jedno, dlaczego całkiem surowa dieta – nie :P

    • grabarz pisze:

      No widzisz, jak herbaty nie piję już długi czas i luz. Kwestia podejścia.
      A surowa dieta, bo o wiele lepsze zdrowie i dużo więcej energii :)

    • mela_verde_01 pisze:

      Jesli widzieliscie ostatnie nagrania Paula Nisona, to wiecie, ze juz nie jest na weganinem…. Tak, ja tez bylam w szoku. Minelo pare lat od powyzszego nagrania, ujawnily sie u niego rozne niedobory i zaczal pic kozie mleko (czy owcze, nie pamietam. napewno nie krowie) i jesc od czasu do czasu gotowane warzywa. Wiec mnie to troche zdemotywowalo, bo staralam sie trzymac scislego witarianizmu… on mowi, ze za malo czasu uplynelo, aby sprawdzic dlugotrwalowe skutki 100% zywienia witarianskiego, wiec juz nie wiem kogo sluchac. I co jesc….

      • grabarz pisze:

        Rozumiem twoje obawy. Moim zdaniem, za bardzo patrzysz na innych. Przecież najważniejsze, to jak my się czujemy z daną dietą. Co komuś służy, nie musi być dobre dla mnie (i na odwrót).
        Jak się czujesz? Robisz sobie badania? Jeśli nie, to może rób je okresowo i będziesz wiedzieć jak to u ciebie wygląda. No i obserwuj swoje ciało, myśli swoje. Bo tylko ty możesz wiedzieć co dla ciebie jest najlepsze.
        Poza tym, również staram się trzymać ścisłego witarianizmu. Jeśli jednak po czasie okazałoby się, że mam jakieś niedobory, to odpowiednio zmodyfikuję moją dietę. Na razie wszystko gra i czuję się dobrze, więc trzymam się witarianizmu.

  2. joanna pisze:

    hej mam pytanie surowa dieta czyli np co mozna zjesc na obiad?

    • grabarz pisze:

      Wystarczy przeczytać bloga, a szczególnie wpis Co jedzą witarianie. Bo zjeść to można np. jabłko i też to można uznać za obiad ;)

  3. mela_verde_01 pisze:

    Dzieki za rady. Badania robilam regularnie kiedy przeszlam na wegetarianizm i byly swietne. Po 10 latach przeszlam na weganizm, a po 6 miesiacach na wita. Zamierzam sobie robic badania, tylko zastanawiam sie jak czytac potem wyniki. Sam Paul Nison powiedzial, ze lekarze nie umieja ich czytac. Poza tym czytalam o tym, ze weganie, witarianie moga miec ponizej normy np. hemoglobine i bedzie to zupelnie prawidlowe, gdyz dostarczaja wiecej tlenu w pokarmie niz "smieciozercy". Nison odsyla do Instytutu Hipokratesa w USA, ale dla nas to chyba troche za daleko. Chyba ze znacie jakichs wego – przyjaznych lekarzy? Pozdrawiam serdecznie!

    • grabarz pisze:

      Nie wiem dokładnie o jakich badaniach mówisz.
      Ja robiłem sobie badanie m.in. moczu, krwi i normalnie z kartki można odczytać swoje wyniki bez problemu.
      Poza tym, też czytałem, że weganie mogą nie mieścić się w normach ze względu na inną dietę, a wszystko może być ok.
      Co do lekarzy, to nie znam, ale sprawdź fora forumveg.pl i wegedzieciak.pl

  4. przemek pisze:

    …Ludzka istota to nie tylko cialo ale przede wszystkim jestesmy istotami ,,energoinformacyjnymi,, czyli posiadamy dusze i cialo astralne co zostalo udowodnione oraz mamy zdolnosc do kontrolowania przepywu energii przez nasze cialo…polecam ksiazke dimitri varszczegin ,,wyzwolenie,, wszystko ok i zgadzam sie ze surowe dobre …ale jedno jest pewne …aby cialo bylo zdrowe to trzeba dodatkowo a nawet powiedzialbym na pierwszym miejscu postawic rozwoj duchowy czyli…medytacje i praca z wlasna energetyka…wtedy taki balans spowoduje ze posiadziecie perfekcyjne zdrowie zewnetrzna i wewnetrzne oraz wielka wiedze na temat pozdrawiam

Skomentuj