Warning: Parameter 1 to wp_default_scripts() expected to be a reference, value given in /home/virtualki/171952/wp-includes/plugin.php on line 601

Warning: Parameter 1 to wp_default_styles() expected to be a reference, value given in /home/virtualki/171952/wp-includes/plugin.php on line 601

Surowa dieta Tima van Ordena

Ostatnio więcej filmików dodaję. Wpadłem na nie kiedyś, na niektóre jeszcze przed przejściem na witarianizm. Myślę, że warto je obejrzeć. Mogą dać dużo do myślenia albo i pomóc w zmianie diety.

W pierwszym filmiku Tim mówi o białku, a dokładniej o tym, że on tego białka nie je. Nie dostarcza swojemu organizmowi białka i ma jego braki, jeśli ktoś by o to go pytał. A wcale nie przeszkadza mu to w uprawianiu sportu, a jest biegaczem. Wg niego, sekret tkwi w aminokwasach i to o nie chodzi, a nie o białko.

Przy okazji, ile lat dalibyście Timowi:

surowa dieta Tima van Ordena cz1 mit białka

surowa dieta Tima van Ordena cz2 początek

Tagi: , , , , , , , .

10 odpowiedzi do “Surowa dieta Tima van Ordena”

  1. zbr5 pisze:

    Znalazlem twoj blog wczoraj wieczorem i dzis juz przeczytalem wszystkie wpisy. Dobrze sie czyta :) Gratulacje

    Mam pytanie odnosnie tradziku – pisales o nim w czasie przeszlym wiec domyslam sie ze masz to juz za soba. Mozesz podzielic sie z nami swoimi przemysleniami na ten temat? Co najbardziej Ci pomoglo? Co bys polecał.

    Ja walcze z tradzikiem od 10 lat. Mimo ze probowalem chyba wszytskiego w aptecte, bezskutecznie. W te lato bylem na szkoleniach w UK i w hotelu w ktorym mieszkalismy dawali tylko organiczna, bezglutenowa i beznabialowa zywnosc. I w przeciagu 8 dni pozbylem sie tradziku!

    Po powrocie zaczalem wreszcie interesowac sie tym co jem. Przeczytalem mase ksiazek i jak sie domyslasz zmiana odzywiania wplynela zajebiscie i na poziom energii i samopoczucie i na stan cery.

    Odstawienie nabialu pomoglo ale nie tak bardzo jak sie spodziewalem. Za to odstawienie glutenu (chleba, makaronow) to byl strzal w dziesiatke. Z tradzikiem jest o niebo lepiej,tylko pojedycznych kilka krostek.

    Zatem chetnie poznam Twoje doswiadczenia w temacie tradziku. Powodzenia na silowni :)

  2. ilo pisze:

    ten blog jest troche zbyt wulgarny i nie chodzi mi tylko o ostatnie komentarze… tu zagladaja rowniez kobiety, choc oczywiscie moga nie zagladac jak im sie nie podoba, ale po co w takim razie reklamowac bloga wszem i wobec np na kafeteria.pl ?

  3. Agnieszka pisze:

    A ja już odstawiłam cukier, nabiał, gluten, przetworzoną żywność i ostatnio też mięso (oprócz ryb) i nadal jest źle… Muszę wypróbować jeszcze surową dietę i bez rybek, jak nie pomoże to biorę już Izotek, bo mam dość, się pierdzielić nie będę
    Jestem też po trochę oszukanej kuracji przeciwgrzybiczej, a oszukanej, bo owoce tylko ograniczyłam, ale i tak je jadłam, jednak piłam liść oliwny, jadłam czosnek, brałam probiotyki (Colon C) i jadłam kiszonki, których nie znoszę… Ale jakoś efektów brak. Próbowałam też z pestkami z dyni na wypadek robaków i tez nic.

  4. Diana pisze:

    Ja odstawiłam już: mięsa, nabiały, jaja, przetworzone tłuszcze (masło, margarynę, oleje), zboża z glutenem, słodycze (przetworzony cukier jest jedynie w mleku sojowym czekoladowym którego piję szklankę dziennie), chipsy itp, większość soli, wszelką wysoko przetworzoną żywność (używam jedynie w domu garnka do gotowania, piekarnika i mikrofali do odgrzewania) – czasami zjem coś z puszki np. fasolę czy kukurydzę, ale wcześniej je płukam. Staram się jeść codziennie 1-1,5kg owoców, jakieś liście, paprykę, pomidory itd. Ciągle jednak mam zaskórniki na całej twarzy, poszerzone pory, tłustą cerę i od czasu do czasu pryszcze. Coś jeszcze mogłabym zrobić? Myślę o przejściu na witarianizm, ale nie wiem czy mi to w czymś pomoże… W sumie ostatnio w ciągu dnia jem jedynie gotowany (w połowie lub całości) obiad w postaci kaszy/ryżu/ziemniaków ze strączkami i warzywami – reszta na surowo. Niby jest o niebo lepiej niż na diecie śmieciowej, ale to jeszcze nie to o czym marzę.

Skomentuj