<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Ciepło &#8211; zimno</title>
	<atom:link href="http://www.mojwitarianizm.pl/2010/04/cieplo-zimno/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.mojwitarianizm.pl/2010/04/cieplo-zimno/</link>
	<description>Witarianizm i zdrowa żywność. Surowa dieta w praktyce, to coś więcej niż wegetarianizm czy weganizm.</description>
	<lastBuildDate>Sun, 05 Feb 2012 10:01:43 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3</generator>
	<item>
		<title>Autor: grabarz</title>
		<link>http://www.mojwitarianizm.pl/2010/04/cieplo-zimno/comment-page-1/#comment-857</link>
		<dc:creator>grabarz</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 16 Feb 2011 10:00:37 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.mojwitarianizm.pl/?p=284#comment-857</guid>
		<description>Może tak być, że latem temperatura będzie dla mnie zbyt wysoka. A może po prostu ciało będzie miało większą tolerancję. Przekonam się o tym latem, chociaż już teraz myślę, że powinno być ok.  </description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Może tak być, że latem temperatura będzie dla mnie zbyt wysoka. A może po prostu ciało będzie miało większą tolerancję. Przekonam się o tym latem, chociaż już teraz myślę, że powinno być ok.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: nrad</title>
		<link>http://www.mojwitarianizm.pl/2010/04/cieplo-zimno/comment-page-1/#comment-849</link>
		<dc:creator>nrad</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 06 Feb 2011 16:11:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.mojwitarianizm.pl/?p=284#comment-849</guid>
		<description>Sporo czasu minęło, ale zapytam: czy takie hartowanie organizmu i przyzwyczajanie go do niskich temperatur nie spowoduje, że będziemy bardziej niż inni cierpieć  latem, z powodu zbyt wysokich temperatur?  
Przez takie ćwiczenie organizm przyzwyczaja się do niskich temperatur czy po prostu ma większą tolerancję wobec odchyleń, niezależnie od tego, czy w g&#243;rę czy w d&#243;ł? </description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Sporo czasu minęło, ale zapytam: czy takie hartowanie organizmu i przyzwyczajanie go do niskich temperatur nie spowoduje, że będziemy bardziej niż inni cierpieć  latem, z powodu zbyt wysokich temperatur?<br />
Przez takie ćwiczenie organizm przyzwyczaja się do niskich temperatur czy po prostu ma większą tolerancję wobec odchyleń, niezależnie od tego, czy w g&oacute;rę czy w d&oacute;ł?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Marek L</title>
		<link>http://www.mojwitarianizm.pl/2010/04/cieplo-zimno/comment-page-1/#comment-647</link>
		<dc:creator>Marek L</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 01 Oct 2010 10:57:13 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.mojwitarianizm.pl/?p=284#comment-647</guid>
		<description>O co chodzi z tą Anastazją? Hmm coś mi sie kojarzy z reinkarnacją... tzn gdzieś mi sie obiło o uszy takie powiązanie. Niesamowite jak łatwo ludzie sie w to wciągają, zachęceni by &quot;sam dla siebie być bogiem&quot;</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>O co chodzi z tą Anastazją? Hmm coś mi sie kojarzy z reinkarnacją&#8230; tzn gdzieś mi sie obiło o uszy takie powiązanie. Niesamowite jak łatwo ludzie sie w to wciągają, zachęceni by &#8222;sam dla siebie być bogiem&#8221;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Marek L</title>
		<link>http://www.mojwitarianizm.pl/2010/04/cieplo-zimno/comment-page-1/#comment-646</link>
		<dc:creator>Marek L</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 01 Oct 2010 10:56:27 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.mojwitarianizm.pl/?p=284#comment-646</guid>
		<description>O co chodzi z tą Anastazją? Hmm coś mi sie kojarzy z reinkarnacją... tzn gdzieś mi sie obiło o uszy takie powiązanie. Niesamowite jak łatwo ludzie sie w to wciągają, zachęceni by &quot;sam dla siebie być bogiem&quot;</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>O co chodzi z tą Anastazją? Hmm coś mi sie kojarzy z reinkarnacją&#8230; tzn gdzieś mi sie obiło o uszy takie powiązanie. Niesamowite jak łatwo ludzie sie w to wciągają, zachęceni by &#8222;sam dla siebie być bogiem&#8221;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: grabarz</title>
		<link>http://www.mojwitarianizm.pl/2010/04/cieplo-zimno/comment-page-1/#comment-448</link>
		<dc:creator>grabarz</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 16 May 2010 06:27:37 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.mojwitarianizm.pl/?p=284#comment-448</guid>
		<description>Polecam w takim razie książkę Tombaka &quot;Jak żyć długo i zdrowo&quot;  
Sp&#243;jrz też na wpis Mateusza &lt;a href=&quot;http://www.mojwitarianizm.pl/2009/10/glodowka-druga/#IDComment51732517&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;http://www.mojwitarianizm.pl/2009/10/glodowka-dru...&lt;/a&gt;  
  
Moim zdaniem masz zanieczyszczenia i organizm po prostu się ich pozbywa w postaci krostek i pryszczy. </description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Polecam w takim razie książkę Tombaka &quot;Jak żyć długo i zdrowo&quot;<br />
Sp&oacute;jrz też na wpis Mateusza <a  href="http://www.mojwitarianizm.pl/2009/10/glodowka-druga/#IDComment51732517" rel="nofollow">http://www.mojwitarianizm.pl/2009/10/glodowka-dru&#8230;</a>  </p>
<p>Moim zdaniem masz zanieczyszczenia i organizm po prostu się ich pozbywa w postaci krostek i pryszczy.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: ala</title>
		<link>http://www.mojwitarianizm.pl/2010/04/cieplo-zimno/comment-page-1/#comment-445</link>
		<dc:creator>ala</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 13 May 2010 20:08:04 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.mojwitarianizm.pl/?p=284#comment-445</guid>
		<description>dzięki serdeczne za odpowiedź :) A nawet kosmetyczki bywają r&#243;żne- niekt&#243;re faktycznie potrafią bardziej zaszkodzić niż pom&#243;c. Ja jednak dobrze trafiłam i odczuwam poprawę.  
Niech no ja sobie przypomnę, co ja takiego jadłam :) tak mniej- więcej: poniedziałek: banany z miodem (sztuk3), p&#243;źniej w pracy chyba ze dwa jabłka, chyba jeszcze ze dwa banany, słoiczek miodu gryczanego (poniosło mnie :D), ryż brązowy z sur&#243;wką z sałaty, pomidora, og&#243;rka, ze szczypiorkiem i koperkiem, z oliwą z oliwek i olejem lnianym. wtorek: śniadanie chyba podobne, czyli banany z miodkiem, p&#243;źniej w pracy jabłka i pomarańcze, pierożki z serkiem pleśniowym (ciasto: margaryna, mąka pszenna, otręby pszenne, piwo :D), środa: na śniadanko 3 pomarańcze, w pracy troszkę ciasta z pierożk&#243;w- już bez serka (brakło mi nadzienia to placek sam upiekłam ;) ), jabłka, pomidorki, ciut serka mozarella, ale mi nie smakował ;), orzechy laskowe, czwartek: napisałam juz wcześniej, czyli: kg pomarańczy, dwa jabłka i warzywka na parze-ziemniaczki, kalafior, brokuł. </description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>dzięki serdeczne za odpowiedź <img src='http://www.mojwitarianizm.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  A nawet kosmetyczki bywają r&oacute;żne- niekt&oacute;re faktycznie potrafią bardziej zaszkodzić niż pom&oacute;c. Ja jednak dobrze trafiłam i odczuwam poprawę.<br />
Niech no ja sobie przypomnę, co ja takiego jadłam <img src='http://www.mojwitarianizm.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  tak mniej- więcej: poniedziałek: banany z miodem (sztuk3), p&oacute;źniej w pracy chyba ze dwa jabłka, chyba jeszcze ze dwa banany, słoiczek miodu gryczanego (poniosło mnie <img src='http://www.mojwitarianizm.pl/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' /> ), ryż brązowy z sur&oacute;wką z sałaty, pomidora, og&oacute;rka, ze szczypiorkiem i koperkiem, z oliwą z oliwek i olejem lnianym. wtorek: śniadanie chyba podobne, czyli banany z miodkiem, p&oacute;źniej w pracy jabłka i pomarańcze, pierożki z serkiem pleśniowym (ciasto: margaryna, mąka pszenna, otręby pszenne, piwo <img src='http://www.mojwitarianizm.pl/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' /> ), środa: na śniadanko 3 pomarańcze, w pracy troszkę ciasta z pierożk&oacute;w- już bez serka (brakło mi nadzienia to placek sam upiekłam <img src='http://www.mojwitarianizm.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  ), jabłka, pomidorki, ciut serka mozarella, ale mi nie smakował <img src='http://www.mojwitarianizm.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> , orzechy laskowe, czwartek: napisałam juz wcześniej, czyli: kg pomarańczy, dwa jabłka i warzywka na parze-ziemniaczki, kalafior, brokuł.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: grabarz</title>
		<link>http://www.mojwitarianizm.pl/2010/04/cieplo-zimno/comment-page-1/#comment-443</link>
		<dc:creator>grabarz</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 13 May 2010 19:27:35 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.mojwitarianizm.pl/?p=284#comment-443</guid>
		<description>Dzięki! Jeśli nie znasz Anastazji, to polecam serię książek Dzwoniące cedry Rosji - &quot;Anastazja&quot; W. Megre 
Całkiem inne podejście do życia, od obecnie panującego. </description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dzięki! Jeśli nie znasz Anastazji, to polecam serię książek Dzwoniące cedry Rosji &#8211; &quot;Anastazja&quot; W. Megre<br />
Całkiem inne podejście do życia, od obecnie panującego.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: grabarz</title>
		<link>http://www.mojwitarianizm.pl/2010/04/cieplo-zimno/comment-page-1/#comment-442</link>
		<dc:creator>grabarz</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 13 May 2010 19:23:44 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.mojwitarianizm.pl/?p=284#comment-442</guid>
		<description>U mnie było tak, że cera się poprawiła dopiero jak wywaliłem produkty mączne, mleczne itp. i przeszedłem tylko na surowe. Po czasie jednak pryszcze zaczęły się pojawiać z powrotem, ale tylko obserwowałem to. Obecnie mam tak, że czasem pojawi się pojedynczy, a tak to cera czysta. Ale samo moje dojście do tego, co jest dla mnie dobre, a co złe oraz dostosowanie się organizmu do nowej diety, żeby pryszczy nie było, zajęło sporo czasu.  
 
A co zaobserwowałem? Ważne jest nie tylko co jesz, lecz jak jesz! Czyli co z czym, co po czym, co przed czym. Ważne jest też dostarczanie wody. Czy to z owoc&#243;w czy po prostu wodę. Bo woda oczyszcza. Polecam jeść r&#243;wnież jabłka, kt&#243;re r&#243;wnież oczyszczają. 
 
Co do kosmetyczki, to z pryszczami nigdy bym się nie wybrał. Wiem, kobiety inaczej, kosmetyczki, fryzjerki, ale nawet pryszcze to typowa przypadłość, kt&#243;rą leczy się środka. Tylko i wyłącznie. No i moim zdaniem kosmetyczka więcej robi szkody, niż pożytku. Ale spoko, nie bierz tego do siebie, tylko piszę tutaj moje odczucia i doświadczenia w tym temacie :) 
 
No i jedzenie możliwie w jak największej ilości ekologiczne. Bo obecnie prawie wszystko pryskane albo i modyfikowane. A to przecież też wpływa na organizm. 
 
Możesz mi rozpisać kilka ostatnich dni, co jadłaś i w jakiej ilości? </description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>U mnie było tak, że cera się poprawiła dopiero jak wywaliłem produkty mączne, mleczne itp. i przeszedłem tylko na surowe. Po czasie jednak pryszcze zaczęły się pojawiać z powrotem, ale tylko obserwowałem to. Obecnie mam tak, że czasem pojawi się pojedynczy, a tak to cera czysta. Ale samo moje dojście do tego, co jest dla mnie dobre, a co złe oraz dostosowanie się organizmu do nowej diety, żeby pryszczy nie było, zajęło sporo czasu.  </p>
<p>A co zaobserwowałem? Ważne jest nie tylko co jesz, lecz jak jesz! Czyli co z czym, co po czym, co przed czym. Ważne jest też dostarczanie wody. Czy to z owoc&oacute;w czy po prostu wodę. Bo woda oczyszcza. Polecam jeść r&oacute;wnież jabłka, kt&oacute;re r&oacute;wnież oczyszczają. </p>
<p>Co do kosmetyczki, to z pryszczami nigdy bym się nie wybrał. Wiem, kobiety inaczej, kosmetyczki, fryzjerki, ale nawet pryszcze to typowa przypadłość, kt&oacute;rą leczy się środka. Tylko i wyłącznie. No i moim zdaniem kosmetyczka więcej robi szkody, niż pożytku. Ale spoko, nie bierz tego do siebie, tylko piszę tutaj moje odczucia i doświadczenia w tym temacie <img src='http://www.mojwitarianizm.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  </p>
<p>No i jedzenie możliwie w jak największej ilości ekologiczne. Bo obecnie prawie wszystko pryskane albo i modyfikowane. A to przecież też wpływa na organizm. </p>
<p>Możesz mi rozpisać kilka ostatnich dni, co jadłaś i w jakiej ilości?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: ala</title>
		<link>http://www.mojwitarianizm.pl/2010/04/cieplo-zimno/comment-page-1/#comment-441</link>
		<dc:creator>ala</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 13 May 2010 18:23:44 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.mojwitarianizm.pl/?p=284#comment-441</guid>
		<description>hej :) ja zn&#243;w troszkę nie na temat, ale chciałam się Was poradzić. Ostatni raz pisałam tutaj 9 tygodni temu (jak to fajnie, że w komentarzach wyświetlają się takie rzeczy ;) ), kiedy moja cera po zmianach żywienia zaczęła kaprysić. Od dw&#243;ch miesięcy nie jem mięska. Teraz gł&#243;wnie surowe owocki i warzywka, czasem gotowane na parze, ale czasem zdarzy mi się też zjeść serek jakiś. Ze sk&#243;rą coraz gorzej, w sumie trochę ostatnio w og&#243;le apetyt straciłam, ale og&#243;lnie czuję się dobrze. Do tej pory obstawiałam, że te problemy ze sk&#243;rą związane są z oczyszczaniem organizmu, zaczęłam chodzić do kosmetyczki, by jakoś po ludzku wyglądać ;) ale niestety kosmetyczka zaczyna podejrzewać, że nie tylko o oczyszczanie się organizmu chodzi. Problemy z hormonami, za mało białka, za mało płyn&#243;w, za dużo stresu, uczulenie na jakieś owoce- ona obstawia kt&#243;rąś z takich opcji. Co byście mi poradzili? Dziś np. zjadłam kg pomarańczy, dwa jabłka i warzywka na parze-ziemniaczki, kalafior, brokuł. W ostatnim czasie jadłam przede wszystkim banany, pomarańcze i mi&#243;d. Inne rzeczy oczywiście też, ale to przede wszystkim. Jakieś pomysły? Będę wdzięczna za każdy głos :) pozdrawiam </description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>hej <img src='http://www.mojwitarianizm.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  ja zn&oacute;w troszkę nie na temat, ale chciałam się Was poradzić. Ostatni raz pisałam tutaj 9 tygodni temu (jak to fajnie, że w komentarzach wyświetlają się takie rzeczy <img src='http://www.mojwitarianizm.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  ), kiedy moja cera po zmianach żywienia zaczęła kaprysić. Od dw&oacute;ch miesięcy nie jem mięska. Teraz gł&oacute;wnie surowe owocki i warzywka, czasem gotowane na parze, ale czasem zdarzy mi się też zjeść serek jakiś. Ze sk&oacute;rą coraz gorzej, w sumie trochę ostatnio w og&oacute;le apetyt straciłam, ale og&oacute;lnie czuję się dobrze. Do tej pory obstawiałam, że te problemy ze sk&oacute;rą związane są z oczyszczaniem organizmu, zaczęłam chodzić do kosmetyczki, by jakoś po ludzku wyglądać <img src='http://www.mojwitarianizm.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  ale niestety kosmetyczka zaczyna podejrzewać, że nie tylko o oczyszczanie się organizmu chodzi. Problemy z hormonami, za mało białka, za mało płyn&oacute;w, za dużo stresu, uczulenie na jakieś owoce- ona obstawia kt&oacute;rąś z takich opcji. Co byście mi poradzili? Dziś np. zjadłam kg pomarańczy, dwa jabłka i warzywka na parze-ziemniaczki, kalafior, brokuł. W ostatnim czasie jadłam przede wszystkim banany, pomarańcze i mi&oacute;d. Inne rzeczy oczywiście też, ale to przede wszystkim. Jakieś pomysły? Będę wdzięczna za każdy głos <img src='http://www.mojwitarianizm.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: krystyna</title>
		<link>http://www.mojwitarianizm.pl/2010/04/cieplo-zimno/comment-page-1/#comment-433</link>
		<dc:creator>krystyna</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 01 May 2010 13:16:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.mojwitarianizm.pl/?p=284#comment-433</guid>
		<description>Fajnie, że na bieżąco dzielisz się swoimi doswiadczeniami. To jest inspirujące! 
Temat Anastazji jest ciekawy, nie znam za dobrze, więc z przyjemnoscią zobaczę to u Ciebie. 
Pozdrawiam Ciebie i Rodzinkę. </description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Fajnie, że na bieżąco dzielisz się swoimi doswiadczeniami. To jest inspirujące!<br />
Temat Anastazji jest ciekawy, nie znam za dobrze, więc z przyjemnoscią zobaczę to u Ciebie.<br />
Pozdrawiam Ciebie i Rodzinkę.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

