<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Suszenie warzyw i owoców</title>
	<atom:link href="http://www.mojwitarianizm.pl/2010/05/suszenie-warzyw-i-owocow/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.mojwitarianizm.pl/2010/05/suszenie-warzyw-i-owocow/</link>
	<description>Witarianizm i zdrowa żywność. Surowa dieta w praktyce, to coś więcej niż wegetarianizm czy weganizm.</description>
	<lastBuildDate>Sun, 05 Feb 2012 10:01:43 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3</generator>
	<item>
		<title>Autor: Wojtek</title>
		<link>http://www.mojwitarianizm.pl/2010/05/suszenie-warzyw-i-owocow/comment-page-1/#comment-1265</link>
		<dc:creator>Wojtek</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 13 Sep 2011 08:28:06 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.mojwitarianizm.pl/?p=286#comment-1265</guid>
		<description>Suszenie warzyw owoc&#243;w itp... - * Kotłownia wraz z magazynem - 70m2 (murowana) 
* Bydynek murowany aktualnie zaadoptowany na 3 komory suszarniane - 200m2 - o mocy suszenie 100 m3 Czy można suszyć w nim warzywa ??? Jeżeli tak to czego brakuje do instalacji i czy trudne do wykonania ??  i czy np. jest możliwość zamiany na chłodnie ??? 510525466 Wojtek  
 </description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Suszenie warzyw owoc&oacute;w itp&#8230; &#8211; * Kotłownia wraz z magazynem &#8211; 70m2 (murowana)<br />
* Bydynek murowany aktualnie zaadoptowany na 3 komory suszarniane &#8211; 200m2 &#8211; o mocy suszenie 100 m3 Czy można suszyć w nim warzywa ??? Jeżeli tak to czego brakuje do instalacji i czy trudne do wykonania ??  i czy np. jest możliwość zamiany na chłodnie ??? 510525466 Wojtek</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Marek L</title>
		<link>http://www.mojwitarianizm.pl/2010/05/suszenie-warzyw-i-owocow/comment-page-1/#comment-643</link>
		<dc:creator>Marek L</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 29 Sep 2010 13:55:10 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.mojwitarianizm.pl/?p=286#comment-643</guid>
		<description>Jak jestem głodny to nie potrafię sie skupić, jakoś gorzej (wolniej) mi sie myśli, mało siły itd, nie potrafiłbym przejść na witarianizm. Wegetarianizm, weganizm owszem, dobrze skomponowane wege odżywianie jest super jak dla mnie.

&quot;Dlatego w marketach, kupuję jedynie banany, awokado i pomarańcze. Resztę staram się kupować od rolników na rynku, a najlepiej od dziadków, co mają własne działki czy ogródki.&quot;

Może 30 lat temu było inaczej, ale obecnie te targowe produkty pozyskiwane są z tych samych źródeł z których zaopatrują sie supermarkety ;/ Chyba że masz jakiś zaufanych rolników, no ale mądrych którzy hodują ekologicznie jest bardzo mało. Aha i te ekologiczne sklepowe (i drogie) produkty nie zawsze są ekologiczne, dopuszcza sie niektóre substancje do takich upraw, pomijając już sprawę tego że tereny upraw same w sobie często nie są czyste, zanieczyszczona woda, spaliny itd. 

Ludzie sami na własnej działce potrafią wylewać różne resztki farb, smarów odpadów chemicznych. Przy tym twierdząc że skoro mieszkają na wsi to jest to ekologiczne (a takich mało zorientowanych ekologicznie rolników &#039;ekologicznych&#039; jest dużo). Błędne myślenie. Dużo produktów ekologicznych jest pseudo ekologiczna.

Niby hodują &quot;ekologicznie&quot; a obok leżą dachówki azbestowe...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jak jestem głodny to nie potrafię sie skupić, jakoś gorzej (wolniej) mi sie myśli, mało siły itd, nie potrafiłbym przejść na witarianizm. Wegetarianizm, weganizm owszem, dobrze skomponowane wege odżywianie jest super jak dla mnie.</p>
<p>&#8222;Dlatego w marketach, kupuję jedynie banany, awokado i pomarańcze. Resztę staram się kupować od rolników na rynku, a najlepiej od dziadków, co mają własne działki czy ogródki.&#8221;</p>
<p>Może 30 lat temu było inaczej, ale obecnie te targowe produkty pozyskiwane są z tych samych źródeł z których zaopatrują sie supermarkety ;/ Chyba że masz jakiś zaufanych rolników, no ale mądrych którzy hodują ekologicznie jest bardzo mało. Aha i te ekologiczne sklepowe (i drogie) produkty nie zawsze są ekologiczne, dopuszcza sie niektóre substancje do takich upraw, pomijając już sprawę tego że tereny upraw same w sobie często nie są czyste, zanieczyszczona woda, spaliny itd. </p>
<p>Ludzie sami na własnej działce potrafią wylewać różne resztki farb, smarów odpadów chemicznych. Przy tym twierdząc że skoro mieszkają na wsi to jest to ekologiczne (a takich mało zorientowanych ekologicznie rolników &#8216;ekologicznych&#8217; jest dużo). Błędne myślenie. Dużo produktów ekologicznych jest pseudo ekologiczna.</p>
<p>Niby hodują &#8222;ekologicznie&#8221; a obok leżą dachówki azbestowe&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: grabarz</title>
		<link>http://www.mojwitarianizm.pl/2010/05/suszenie-warzyw-i-owocow/comment-page-1/#comment-509</link>
		<dc:creator>grabarz</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 02 Jul 2010 10:30:08 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.mojwitarianizm.pl/?p=286#comment-509</guid>
		<description>Mam 26 lat. 
Co do twojej drugiej głod&#243;wki, to ciało mocno się oczyszczało. Polecam książkę J. Werdina - Styl życia bez jedzenia &lt;a href=&quot;http://niejedzenie.info/tekst/szbj.pdf&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;http://niejedzenie.info/tekst/szbj.pdf&lt;/a&gt; oraz przy okazji Zasady właściwego odżywiania &lt;a href=&quot;http://servilo.website.pl/teksty/zwo.pdf&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;http://servilo.website.pl/teksty/zwo.pdf&lt;/a&gt; 
W tej pierwszej przeczytasz o symptomach głod&#243;wek. 
 
A co do wagi, to nie zawracam sobie nią zbytnio głowy. Czasem spojrzę na nią, ale to bardziej informacyjnie. Teraz ważę ~52kg. Jakieś 2 lata temu ważyłem 65, po głod&#243;wkach spadła do 48-49, teraz lekko wzrosła. Jednak dla mnie nie ważne ile ważę, tylko jak się z tym czuję. A czuję się dobrze, więc jest dobrze :) 
 
Z sałatą to musisz poczytać na forach czy stronach działkowych, na jakiej glebie co i jak uprawiać, żeby rosło dobrze. Ja na razie testuję, wiec za wiele nie pomogę w tym temacie. 
 
Co do ilości jedzenia, że możesz jeść bez końca, to poczytaj książkę z drugiego odnośnika podanego wyżej. Powinna pom&#243;c. </description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Mam 26 lat.<br />
Co do twojej drugiej głod&oacute;wki, to ciało mocno się oczyszczało. Polecam książkę J. Werdina &#8211; Styl życia bez jedzenia <a  href="http://niejedzenie.info/tekst/szbj.pdf" target="_blank">http://niejedzenie.info/tekst/szbj.pdf</a> oraz przy okazji Zasady właściwego odżywiania <a  href="http://servilo.website.pl/teksty/zwo.pdf" target="_blank">http://servilo.website.pl/teksty/zwo.pdf</a><br />
W tej pierwszej przeczytasz o symptomach głod&oacute;wek. </p>
<p>A co do wagi, to nie zawracam sobie nią zbytnio głowy. Czasem spojrzę na nią, ale to bardziej informacyjnie. Teraz ważę ~52kg. Jakieś 2 lata temu ważyłem 65, po głod&oacute;wkach spadła do 48-49, teraz lekko wzrosła. Jednak dla mnie nie ważne ile ważę, tylko jak się z tym czuję. A czuję się dobrze, więc jest dobrze <img src='http://www.mojwitarianizm.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  </p>
<p>Z sałatą to musisz poczytać na forach czy stronach działkowych, na jakiej glebie co i jak uprawiać, żeby rosło dobrze. Ja na razie testuję, wiec za wiele nie pomogę w tym temacie. </p>
<p>Co do ilości jedzenia, że możesz jeść bez końca, to poczytaj książkę z drugiego odnośnika podanego wyżej. Powinna pom&oacute;c.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: enmarek</title>
		<link>http://www.mojwitarianizm.pl/2010/05/suszenie-warzyw-i-owocow/comment-page-1/#comment-508</link>
		<dc:creator>enmarek</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 02 Jul 2010 06:53:52 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.mojwitarianizm.pl/?p=286#comment-508</guid>
		<description>Dzięki. Nic nie jest lepsze niż własne doświadczenie , ale zawsze dobrze jest posłuchać rad od tych którzy są dalej na drodze. Z tego co czytałem masz niewiele ponad 20 lat , fajnie , że tak wcześnie zacząłeś przygodę z tą dietą czy jak ładnie to nazywasz bardziej stylem życia , według wszelkiego prawdopodobieństwa czeka Cię szczęśliwe życie , nie ma co ukrywać , żałuję , że dopiero po około 15 latach restrykcyjnego w sumie wegetarianizmu doszło do mnie , że najlepsza jest dieta witariańska , a mam już swoje lata (36). W każdym razie lepiej późno niż wcale. Trochę się boję zbyt dużej utraty wagi. Czytałem Twoje komentarze przy głodówkach , mam też za sobą dwie , jedną około 12 lat temu w Indiach kiedy nie jadłem dwa tygodnie , drugą z tego roku , z maja , trwała 7 dni i o ile ta pierwsza przeszła jakoś bez problemu , to tegoroczną odczułem fatalnie , było mi tak zimno , że nie jestem nawet w stanie tego opisać , a samopoczucie było jak na strasznym kacu z młodzieńczych lat. Przy wzroście 177cm ważę teraz 72kg i wydaje mi się , że już jestem bardzo szczupły , ale licząc wedle tego co ty napisałeś o stosunku swojej wagi do wzrostu , mógłbym ważyć ok. 65 kilo. Co do sałaty , zasiałem u siebie na działce , ale słabo to coś rośnie , nie najlepsza górska gleba. Dostałem kiedyś od Pani z rynku reklamówkę ekologicznej sałaty , ale pozostało już oczywiście tylko wspomnienie. A jak zaczynam jeść jedno jabłko jabłko , drugą gruszkę , czereśnie , banany... Mógłbym wrzucać tak niemal bez końca:) Kiełki z nasion bio też mi ładnie rosną , fasola mung , ciecierzyca , soja , nie jestem w stanie tylko jeść (kiełkującej) zwykłej fasoli , jej smak jest straszny. Pozdrawiam , dziękuję za odpowiedź.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dzięki. Nic nie jest lepsze niż własne doświadczenie , ale zawsze dobrze jest posłuchać rad od tych którzy są dalej na drodze. Z tego co czytałem masz niewiele ponad 20 lat , fajnie , że tak wcześnie zacząłeś przygodę z tą dietą czy jak ładnie to nazywasz bardziej stylem życia , według wszelkiego prawdopodobieństwa czeka Cię szczęśliwe życie , nie ma co ukrywać , żałuję , że dopiero po około 15 latach restrykcyjnego w sumie wegetarianizmu doszło do mnie , że najlepsza jest dieta witariańska , a mam już swoje lata (36). W każdym razie lepiej późno niż wcale. Trochę się boję zbyt dużej utraty wagi. Czytałem Twoje komentarze przy głodówkach , mam też za sobą dwie , jedną około 12 lat temu w Indiach kiedy nie jadłem dwa tygodnie , drugą z tego roku , z maja , trwała 7 dni i o ile ta pierwsza przeszła jakoś bez problemu , to tegoroczną odczułem fatalnie , było mi tak zimno , że nie jestem nawet w stanie tego opisać , a samopoczucie było jak na strasznym kacu z młodzieńczych lat. Przy wzroście 177cm ważę teraz 72kg i wydaje mi się , że już jestem bardzo szczupły , ale licząc wedle tego co ty napisałeś o stosunku swojej wagi do wzrostu , mógłbym ważyć ok. 65 kilo. Co do sałaty , zasiałem u siebie na działce , ale słabo to coś rośnie , nie najlepsza górska gleba. Dostałem kiedyś od Pani z rynku reklamówkę ekologicznej sałaty , ale pozostało już oczywiście tylko wspomnienie. A jak zaczynam jeść jedno jabłko jabłko , drugą gruszkę , czereśnie , banany&#8230; Mógłbym wrzucać tak niemal bez końca:) Kiełki z nasion bio też mi ładnie rosną , fasola mung , ciecierzyca , soja , nie jestem w stanie tylko jeść (kiełkującej) zwykłej fasoli , jej smak jest straszny. Pozdrawiam , dziękuję za odpowiedź.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: grabarz</title>
		<link>http://www.mojwitarianizm.pl/2010/05/suszenie-warzyw-i-owocow/comment-page-1/#comment-507</link>
		<dc:creator>grabarz</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 01 Jul 2010 11:35:05 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.mojwitarianizm.pl/?p=286#comment-507</guid>
		<description>Teraz coraz więcej  chemii w roślinach, nie m&#243;wiąc już o modyfikowanej żywności - a wbrew temu co się powszechnie myśli, w Polska jest jednym z gł&#243;wnych kraj&#243;w europejskich uprawiających rośliny genetycznie modyfikowanych. 
Dlatego w marketach, kupuję jedynie banany, awokado i pomarańcze. Resztę staram się kupować od rolnik&#243;w na rynku, a najlepiej od dziadk&#243;w, co mają własne działki czy ogr&#243;dki. Chociaż tak naprawdę nigdy się nie wie. Dlatego m&#243;wię sobie, że to co jem, jest dla mnie zdrowe i mi służy. Staram się pozytywnie myśleć i przyciągać może w ten spos&#243;b zdrową żywność. 
 
Co do orzech&#243;w, migdał&#243;w, to nie kiełkowałem. Z kaszą gryczaną mi się udało, ale bardzo małe te kiełki, ledwo widoczne. A jak się zapatruję na to? Tak jak jest napisane w wielu tekstach - orzechy jako dodatek do diety. Najlepiej moczone, bo łatwiej strawne i lepiej przyswajalne. 
Jeśli chodzi o nasiona, to najlepiej skiełkowane. Sam bez problemu kiełkuję soczewicę, cieciorkę. 
 
Co do owoc&#243;w i warzyw, to tak jak wyżej napisałem, staram się kupować od dziadk&#243;w na rynku. A jeśli jesteś głodny po jedzeniu owoc&#243;w, to może spr&#243;buj to przetrzymać przynajmniej przez kilka dni, żeby organizm m&#243;gł się przyzwyczaić do nowego (bez zapychaczy). Albo może znajdź coś, co może cię zapchać - banan, awokado? Potestuj na sobie. Ja też czasem jestem głodny, na samych owocach. No ale nie jest to taki gł&#243;d, że żyć nie można. Jak to przetrzymam, to mija i jest spok&#243;j. 
Co do kasy, to np. dla mnie surowe jedzenie jest eleganckie właśnie w okresie letnim, gdzie tanio można kupić r&#243;żne owoce niekoniecznie w większych ilościach. Rok temu liczyłem i wyszło mi mniej, niż na starej diecie z chlebem i smarowidłami. </description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Teraz coraz więcej  chemii w roślinach, nie m&oacute;wiąc już o modyfikowanej żywności &#8211; a wbrew temu co się powszechnie myśli, w Polska jest jednym z gł&oacute;wnych kraj&oacute;w europejskich uprawiających rośliny genetycznie modyfikowanych.<br />
Dlatego w marketach, kupuję jedynie banany, awokado i pomarańcze. Resztę staram się kupować od rolnik&oacute;w na rynku, a najlepiej od dziadk&oacute;w, co mają własne działki czy ogr&oacute;dki. Chociaż tak naprawdę nigdy się nie wie. Dlatego m&oacute;wię sobie, że to co jem, jest dla mnie zdrowe i mi służy. Staram się pozytywnie myśleć i przyciągać może w ten spos&oacute;b zdrową żywność. </p>
<p>Co do orzech&oacute;w, migdał&oacute;w, to nie kiełkowałem. Z kaszą gryczaną mi się udało, ale bardzo małe te kiełki, ledwo widoczne. A jak się zapatruję na to? Tak jak jest napisane w wielu tekstach &#8211; orzechy jako dodatek do diety. Najlepiej moczone, bo łatwiej strawne i lepiej przyswajalne.<br />
Jeśli chodzi o nasiona, to najlepiej skiełkowane. Sam bez problemu kiełkuję soczewicę, cieciorkę. </p>
<p>Co do owoc&oacute;w i warzyw, to tak jak wyżej napisałem, staram się kupować od dziadk&oacute;w na rynku. A jeśli jesteś głodny po jedzeniu owoc&oacute;w, to może spr&oacute;buj to przetrzymać przynajmniej przez kilka dni, żeby organizm m&oacute;gł się przyzwyczaić do nowego (bez zapychaczy). Albo może znajdź coś, co może cię zapchać &#8211; banan, awokado? Potestuj na sobie. Ja też czasem jestem głodny, na samych owocach. No ale nie jest to taki gł&oacute;d, że żyć nie można. Jak to przetrzymam, to mija i jest spok&oacute;j.<br />
Co do kasy, to np. dla mnie surowe jedzenie jest eleganckie właśnie w okresie letnim, gdzie tanio można kupić r&oacute;żne owoce niekoniecznie w większych ilościach. Rok temu liczyłem i wyszło mi mniej, niż na starej diecie z chlebem i smarowidłami.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: enmarek</title>
		<link>http://www.mojwitarianizm.pl/2010/05/suszenie-warzyw-i-owocow/comment-page-1/#comment-505</link>
		<dc:creator>enmarek</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 28 Jun 2010 15:41:04 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.mojwitarianizm.pl/?p=286#comment-505</guid>
		<description>Grabarz , mam kilka pytań. Jesz warzywa , og&#243;lnie witarianom polecane są szczeg&#243;lnie zielone warzywa liściaste , z podobnymi sugestiami spotkałem się także w indyjskich , nazwijmy to radach , dotyczących sattwicznego czystego pożywienia - ale co z nawozami sztucznymi? To co się czyta w sieci jeży włos na głowie , wygląda na to , że warzywa , pomijając te ekologiczne , praktycznie u mnie niedostępne , bardziej szkodzą niż wychodzą na zdrowie. Co sądzisz na temat &quot;żywotności&quot; orzech&#243;w , migdał&#243;w? Czytałem na surawce , że  żywe migdały łatwo kiełkują , pr&#243;bowałeś kiedyś poza przymiarkami o kt&#243;rych pisałeś kiedyś na blogu skiełkować migdały? Ja pr&#243;bowałem w kiełkownicy , nic z tego , a podobno mają kiełkować w około 2 dni , wygląda więc na to , że nie jest to surowe jedzenie. Podobnie kasze. Jak się zapatrujesz na &quot;żywość&quot; tych produkt&#243;w w kontekście witariańskiej diety. Marzę o kapuście , sałacie , ale strach to wziąć do ust , podobnie chciałbym jeść tylko żywe pokarmy , ale jakbym miał jeść same owoce to chyba poszedłbym z torbami , pomijając już fakt , że na czysto frutariańskim jedzeniu jestem głodny. Co sądzisz o nasionach strączkowych , cieciorce , soi , soczewicy jako elemencie witariańskiej diety? </description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Grabarz , mam kilka pytań. Jesz warzywa , og&oacute;lnie witarianom polecane są szczeg&oacute;lnie zielone warzywa liściaste , z podobnymi sugestiami spotkałem się także w indyjskich , nazwijmy to radach , dotyczących sattwicznego czystego pożywienia &#8211; ale co z nawozami sztucznymi? To co się czyta w sieci jeży włos na głowie , wygląda na to , że warzywa , pomijając te ekologiczne , praktycznie u mnie niedostępne , bardziej szkodzą niż wychodzą na zdrowie. Co sądzisz na temat &quot;żywotności&quot; orzech&oacute;w , migdał&oacute;w? Czytałem na surawce , że  żywe migdały łatwo kiełkują , pr&oacute;bowałeś kiedyś poza przymiarkami o kt&oacute;rych pisałeś kiedyś na blogu skiełkować migdały? Ja pr&oacute;bowałem w kiełkownicy , nic z tego , a podobno mają kiełkować w około 2 dni , wygląda więc na to , że nie jest to surowe jedzenie. Podobnie kasze. Jak się zapatrujesz na &quot;żywość&quot; tych produkt&oacute;w w kontekście witariańskiej diety. Marzę o kapuście , sałacie , ale strach to wziąć do ust , podobnie chciałbym jeść tylko żywe pokarmy , ale jakbym miał jeść same owoce to chyba poszedłbym z torbami , pomijając już fakt , że na czysto frutariańskim jedzeniu jestem głodny. Co sądzisz o nasionach strączkowych , cieciorce , soi , soczewicy jako elemencie witariańskiej diety?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Nulina</title>
		<link>http://www.mojwitarianizm.pl/2010/05/suszenie-warzyw-i-owocow/comment-page-1/#comment-500</link>
		<dc:creator>Nulina</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 19 Jun 2010 20:56:02 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.mojwitarianizm.pl/?p=286#comment-500</guid>
		<description>Hej:)Zaglądam tu od czasu do czasu,ale ostatnio nie ma za wiele wpis&#243;w,szkoda,bo takie doświadczenia innych witarian są bardzo motywujące:)Zapraszam do mnie &lt;a href=&quot;http://witarianizm-swiatszans.blogspot.com/,a&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;http://witarianizm-swiatszans.blogspot.com/,a&lt;/a&gt; także zachęcam do czytania blog&#243;w ,kt&#243;re obserwuję:) 
Pozdrawiam serdecznie 
Nulina </description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Hej:)Zaglądam tu od czasu do czasu,ale ostatnio nie ma za wiele wpis&oacute;w,szkoda,bo takie doświadczenia innych witarian są bardzo motywujące:)Zapraszam do mnie <a  href="http://witarianizm-swiatszans.blogspot.com/,a" target="_blank">http://witarianizm-swiatszans.blogspot.com/,a</a> także zachęcam do czytania blog&oacute;w ,kt&oacute;re obserwuję:)<br />
Pozdrawiam serdecznie<br />
Nulina</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ewa</title>
		<link>http://www.mojwitarianizm.pl/2010/05/suszenie-warzyw-i-owocow/comment-page-1/#comment-497</link>
		<dc:creator>Ewa</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 14 Jun 2010 18:34:06 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.mojwitarianizm.pl/?p=286#comment-497</guid>
		<description>Witariania i weganie nie jedzá kefirów i jogurtów, które powstay z mleka zwierzecego. Mozna natomiast zrobic samemu mleko z migdaow, nastepnie z tego, samemu zrobic jogurt badz kefir.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witariania i weganie nie jedzá kefirów i jogurtów, które powstay z mleka zwierzecego. Mozna natomiast zrobic samemu mleko z migdaow, nastepnie z tego, samemu zrobic jogurt badz kefir.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Mała</title>
		<link>http://www.mojwitarianizm.pl/2010/05/suszenie-warzyw-i-owocow/comment-page-1/#comment-494</link>
		<dc:creator>Mała</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 12 Jun 2010 13:32:03 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.mojwitarianizm.pl/?p=286#comment-494</guid>
		<description>Czy witarianie mogą jeść kefir i jogurt naturalny? Będę wdzięczna za odpowiedź. </description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Czy witarianie mogą jeść kefir i jogurt naturalny? Będę wdzięczna za odpowiedź.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Jędruś</title>
		<link>http://www.mojwitarianizm.pl/2010/05/suszenie-warzyw-i-owocow/comment-page-1/#comment-491</link>
		<dc:creator>Jędruś</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 07 Jun 2010 23:32:59 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.mojwitarianizm.pl/?p=286#comment-491</guid>
		<description>Mariusz witarianizm witarianizmem a wiedza o ziołach wiedzą o ziołach. Przykład awokado. Awokado zawiera persynę (ang. persin)   &lt;a href=&quot;http://en.wikipedia.org/wiki/Persin&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;http://en.wikipedia.org/wiki/Persin&lt;/a&gt;  
 
Najwięcej persyny jest w liściach, korze, sk&#243;rce, nasionach, a najmniej w miąższu owocu. Jak widać jest szkodliwa dla kot&#243;w, ptak&#243;w, kr&#243;lik&#243;w, owiec, szczur&#243;w, świń, ryb.  &lt;a href=&quot;http://www.thenakedscientists.com/forum/index.php?topic=2004&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;http://www.thenakedscientists.com/forum/index.php...&lt;/a&gt; 
 
Persyna nie jest szkodliwa dla naczelnych włącznie z człowiekiem (posiadają enzym kt&#243;re metabolizuje persynę). Jak na ironię persyna jest lekiem na niekt&#243;re nowotwory np. raka piersi:  &lt;a href=&quot;http://mct.aacrjournals.org/content/5/9/2300.abstract&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;http://mct.aacrjournals.org/content/5/9/2300.abst...&lt;/a&gt; 
 
Persyna jest używana r&#243;wnież w leczeniu schorzeń wątroby (na linku poniżej jest podany wz&#243;r strukturalny)   &lt;a href=&quot;http://www.freepatentsonline.com/20050170027.html&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;http://www.freepatentsonline.com/20050170027.html&lt;/a&gt; 
 
Pozdr.  
Jędruś wegano-witarianin + B12  
Zwolennik soku marchewkowego własnej roboty 
 </description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Mariusz witarianizm witarianizmem a wiedza o ziołach wiedzą o ziołach. Przykład awokado. Awokado zawiera persynę (ang. persin)   <a  href="http://en.wikipedia.org/wiki/Persin" target="_blank">http://en.wikipedia.org/wiki/Persin</a>  </p>
<p>Najwięcej persyny jest w liściach, korze, sk&oacute;rce, nasionach, a najmniej w miąższu owocu. Jak widać jest szkodliwa dla kot&oacute;w, ptak&oacute;w, kr&oacute;lik&oacute;w, owiec, szczur&oacute;w, świń, ryb.  <a  href="http://www.thenakedscientists.com/forum/index.php?topic=2004" target="_blank">http://www.thenakedscientists.com/forum/index.php&#8230;</a> </p>
<p>Persyna nie jest szkodliwa dla naczelnych włącznie z człowiekiem (posiadają enzym kt&oacute;re metabolizuje persynę). Jak na ironię persyna jest lekiem na niekt&oacute;re nowotwory np. raka piersi:  <a  href="http://mct.aacrjournals.org/content/5/9/2300.abstract" target="_blank">http://mct.aacrjournals.org/content/5/9/2300.abst&#8230;</a> </p>
<p>Persyna jest używana r&oacute;wnież w leczeniu schorzeń wątroby (na linku poniżej jest podany wz&oacute;r strukturalny)   <a  href="http://www.freepatentsonline.com/20050170027.html" target="_blank">http://www.freepatentsonline.com/20050170027.html</a> </p>
<p>Pozdr.<br />
Jędruś wegano-witarianin + B12<br />
Zwolennik soku marchewkowego własnej roboty</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

