Warning: Parameter 1 to wp_default_styles() expected to be a reference, value given in /home/virtualki/171952/wp-includes/plugin.php on line 601

Warning: Parameter 1 to wp_default_scripts() expected to be a reference, value given in /home/virtualki/171952/wp-includes/plugin.php on line 601

Kapusta kiszona bez soli

Od dłuższego czasu nie używam przypraw, a soli szczególnie. Czytając forumveg, krzysztof dał link do przepisu na kapustę kiszoną bezsolną. Trzeba jakoś zimę przeżyć, więc zakupiłem 3 duże kapusty i poszło to do kiszenia. A kisi się już jakiś tydzień. Sprawdzałem smak i nieco inny od tej kiszonej z solą, ale dla mnie elegancki. Wrzucam tutaj przepis na kapustę kiszoną bezsolną. Bezsolna jałowcowa kapusta dla nadciśnieniowców. 5 litrowy garnek 15g jałowca 15g kminku 15g majeranku ocet jabłkowy Przygotować gliniany, wewnątrz glazurowany, pięciolitrowy garnek. Na taką...
więcej

Jesienne zakupy

Jedzenie się skończyło, więc trzeba było wybrać się na małe zakupy. Oczywiście na rynek. W markecie kupuję teraz tylko banany i czasem winogron. Resztę owoców i warzyw na rynku. Market zostanie na zimę… A ta zima już jest blisko, co nie tylko czuć, ale i widać. Ludzie w kurtkach, czapkach, czasem i rękawiczkach. Dziś na rynek wybraliśmy się rodzinnie. Brat coś też trochę się wkręcił i próbuje nieco zmienić dietę, więc zabrał się ze mną, do tego rodzice, ale oni o zmianie diety nie myślą, chociaż groziłem im śmiercią 😉 Tak wchodzimy na rynek. Ludzi...
więcej

Głodówka druga

Jakiś czas po pierwszej głodówce, pewnego dnia, gdy poszedłem ociężały na kibel, poczułem, że to czas, by zrobić drugą głodówkę. Kolejna nieplanowana głodówka, tym razem wynikła jednak z wewnętrznej potrzeby. Przyszła myśl, że trzeba się znów oczyścić. Jak pomyślałem, tak postanowiłem. Poinformowałem moją piękną i zaczynamy dzień bez jedzenia. Drugą głodówkę przeszedłem nieco inaczej i skupię się tutaj tylko na różnicach. Tym razem nie piłem wody jak głupi z myślą, że tak trzeba. Robiłem to, gdy czułem taką potrzebę. A pierwszego dnia nie czułem...
więcej

Głodówka pierwsza

Dziś o głodówkach leczniczych. Głodówka, niejedzenie (czasowe), post. Nie jeść przez jeden dzień, dwa, tydzień, miesiąc… Szczególnie gdy je się pokarm przetworzony, co jakiś czas warto odstawić jedzenie nawet na ten 1 dzień i lekko się oczyścić. Można się wspomagać wodą albo sokami, chociaż tak naprawdę najlepsza jest głodówka sucha. Czyli bez jedzenia i picia. Niemożliwe? A jednak… Przy którymś z wcześniejszych wpisów wspomniałem o moich postach. Teraz opiszę je dokładniej. Pierwsza głodówka wyszła kompletnie nieoczekiwanie i nieplanowo. W jednej...
więcej

Przełom – film o witarianizmie

Od jakiegoś czasu leżał u mnie w linkach do obejrzenia film o diecie witariańskiej. Leżał i czekał, aż znajdę ochotę i go obejrzę. Ostatnio w końcu poczułem, że to ten wielki dzień i zacząłem oglądać. Nie powiem, fajnie zobaczyć rodzinę witarian i to, jak sobie radzą na co dzień. Niby nic nowego, ale jednak co innego czytać o innych, co innego własne doświadczenia, a co innego zobaczyć jak inni żyją na surowej diecie i to jeszcze cała rodzina. Wszystko zgodnie z naturą, z dala od technokratycznego świata. Dom z bali, świeże powietrze, własne uprawy, cała rodzina...
więcej

Błędy z jedzeniem

Pojawiły się pierwsze komentarze. Cieszę się, że nie tylko czytacie, ale i decydujecie się napisać coś od siebie. Czytam wszystko i staram się odpowiadać. A co u mnie? Zacząłem w końcu brać witaminę b12. Tak jak wcześniej napisałem, kapsułki są z żelatyny, więc nie połykam ich. Jako, że światło słoneczne jest szkodliwe dla b12, to wziąłem się na sposób. Nalewam trochę wody do szklanki, biorę kapsułkę, łyżeczkę i idę do łazienki. Tam ciemnia, więc nie ma problemu ze światłem. Wsypuję zawartość kapsułki do szklanki, mieszam dosyć długo, żeby wszystko...
więcej

Orzechy włoskie czyli kobieta na drzewie

W niedzielę pojechaliśmy do Kalska (za Sulechowem) na Lubuski Kiermasz Ogrodniczy. Kupiliśmy sadzonki poziomek, winogron i czereśnię. Potem pojechaliśmy na orzechy włoskie do mamy Olgi. Wychodzimy na podwórko, a ja oczywiście w klapkach, bo ciepło. Nie ma to jak pomyśleć wcześniej… 😉 Na drzewo wchodziła więc Olga, bo miała buty. Przydały się jej doświadczenia z dzieciństwa. Już wtedy wiedziała, że ma ćwiczyć chodzenie po drzewach, bo jej facet będzie cwaniakiem w klapkach 😛 Z taką kobietą to mam dobrze Do domu przywieźliśmy dwie pełne siatki. Będę miał...
więcej

Małe przeziebięnie i gówniana sprawa

Ostatnio napisałem, że długo zdrowy jestem, a tu proszę. Na łikend dorwało mnie przeziębienie małe. Nie wiem gdzie to załapałem. Może przez otwarte okna, nawet w nocy, i przeciągi. Można tylko przypuszczać, zresztą to mało ważne jest skąd. Olgę też przeziębienie dorwało w tym samym czasie. Ogólnie trwało to maks. 3 dni, gdzie pierwsze 2 dni konkretnie kichałem – rekord 6 kichnięć pod rząd. Wkurzało mnie najbardziej, że mi z nosa leciało co chwilę. Przez chwilę muła miałem, że nic mi się nie chciało, ale szybko minęło. Zauważyłem przy tym, że lepiej...
więcej

Podsumowanie 2 miesięcy

Minęło nieco ponad 2 miesiące, odkąd przerzuciłem się na witarianizm. Czas więc na małe podsumowanie. Jedzenie Na początku same owoce i warzywa, aż do odkrycia wielu innych rzeczy. Obecnie urozmaicone. Dołączyłem orzechy, glony, kiełki. Do tego codzienne świeże soki Gatorate 😉 Nie, no, żart… Oczywiście świeże soki z warzyw + pestki dyni, sezam, siemię lniane i czasem do tego glony nori. Staram się jeść powoli i dokładnie przeżuwać, jednak jeszcze nie zawsze to idzie. Jestem na etapie badania co dobrze na mnie wpływa a co źle. Tak samo jakie kombinacje jedzenia...
więcej

Po badaniach – zmiany i uzupełnienia w diecie

Zakupy zrobione, wiedza nowa dostarczona. Teraz trzeba wprowadzać ją w życie. Na pierwszy ogień poszły zmiany w sokach. Dalej piłem je rano, jednak zacząłem je mieszać i urozmaicać: – marchew, pomidory, ogórki, pietruszka, sałata, kapusta, rzodkiew, szpinak (nie wszystko naraz, tylko różne kombinacje) + zmielone pestki dyni, sezamu i siemienia lnianego i kiełki. Jedne kombinacje smakowały bardziej, inne mniej. Każdy znajdzie swój smak. U mnie niezmiennie rządzi marchewka. Do tego obowiązkowo pomidory. Reszta (warzyw) w zależności od dostępności i ochoty. Wypijałem...
więcej
Strona 3 z 41234