Warning: Parameter 1 to wp_default_styles() expected to be a reference, value given in /home/virtualki/171952/wp-includes/plugin.php on line 601

Warning: Parameter 1 to wp_default_scripts() expected to be a reference, value given in /home/virtualki/171952/wp-includes/plugin.php on line 601

Ścieżka do Wolności

ekofarmaKrótki film przedstawiający pewną amerykańską rodzinę, która w proteście przeciwko genetycznie modyfikowanej i chemicznej żywności zalewającej rynek spożywczy zamieniła swój malutki miejski dom z kawałkiem trawnika w prawdziwą organiczną farmę produkującą rocznie prawie 3 tony zdrowego jedzenia. Państwo Dervaes w swojej posiadłości o powierzchni 20 na 40 metrów spożytkowali każdy centymetr kwadratowy ogrodu, zainwestowali też w ogniwa fotowoltaiczne i inne urządzenia zmniejszające zużycie energii, dzięki czemu niemal całkowicie uniezależnili się od świata...
więcej

5 miesięcy witarianizmu

Minęło 5 miesięcy na diecie witariańskiej. Małe podsumowanie trzeba zrobić. Nawiążę najpierw do poprzedniego wpisu o sporcie. Na początku diety nie zwracałem uwagi na ruch, ani nie wiązałem z nim diety. Dieta zaczęła się w lipcu, a dopiero pod koniec sierpnia zaczęły się cotygodniowe mecze. Chociaż jeszcze na początku sierpnia coś tam próbowałem biegać, ale trwało to krótko. Także były praktycznie tylko mecze co tydzień i to tyle. Mimo braku dużego ruchu, zauważyłem poprawę kondycji. Wzrósł mi poziom energii, mniej i wolniej się męczyłem, szybciej też organizm...
więcej

Jedzenie ma znaczenie

„Niechaj pożywienie będzie lekarstwem, a lekarstwo pożywieniem.” – Hipokrates Hipokrates wierzył, że ludzkie ciało ma wrodzoną zdolność samoleczenia. Normalnie ciało ludzkie ma system obronny potężny na tyle, że rak nie ma szans. Ciało ludzkie ma tak potężną obronę, że normalne, zdrowe ciało nie może i nie dopuści do rozwoju raka, ani żadnej innej choroby. Co więcej – przy dobrym, zdrowym i pożywnym organicznym jedzeniu można te choroby pokonać. Jeśli więc chcesz wyleczyć raka, musisz zniszczyć środowisko, którego potrzebuje on by przetrwać. Kobiety...
więcej

Przemyślenia o jedzeniu

Czas podniety nową dietą już minął. Teraz bardziej to obserwuję. Pojawiają się myśli. To co na początku wydawało się jasne, teraz takie nie jest. I odwrotnie. Tak jak wcześniej dużo czytałem i wcielam w życiu doświadczenia innych, tak teraz wcielam w życie swoje idee, a wyrzucam to, co mi nie pasuje. Do tej pory nie podgrzewałem posiłków, nie jadłem żadnych zup witariańskich. W planach miałem jednak zakup termometru i wrzucanie na ruszt niektórych rzeczy, żeby zimą ogrzać niektóre posiłki. No ale coraz zimniej się robiło, a termometru nie kupowałem. Czasem miałem...
więcej

Małe przeziebięnie i gówniana sprawa

Ostatnio napisałem, że długo zdrowy jestem, a tu proszę. Na łikend dorwało mnie przeziębienie małe. Nie wiem gdzie to załapałem. Może przez otwarte okna, nawet w nocy, i przeciągi. Można tylko przypuszczać, zresztą to mało ważne jest skąd. Olgę też przeziębienie dorwało w tym samym czasie. Ogólnie trwało to maks. 3 dni, gdzie pierwsze 2 dni konkretnie kichałem – rekord 6 kichnięć pod rząd. Wkurzało mnie najbardziej, że mi z nosa leciało co chwilę. Przez chwilę muła miałem, że nic mi się nie chciało, ale szybko minęło. Zauważyłem przy tym, że lepiej...
więcej

Podsumowanie 2 miesięcy

Minęło nieco ponad 2 miesiące, odkąd przerzuciłem się na witarianizm. Czas więc na małe podsumowanie. Jedzenie Na początku same owoce i warzywa, aż do odkrycia wielu innych rzeczy. Obecnie urozmaicone. Dołączyłem orzechy, glony, kiełki. Do tego codzienne świeże soki Gatorate 😉 Nie, no, żart… Oczywiście świeże soki z warzyw + pestki dyni, sezam, siemię lniane i czasem do tego glony nori. Staram się jeść powoli i dokładnie przeżuwać, jednak jeszcze nie zawsze to idzie. Jestem na etapie badania co dobrze na mnie wpływa a co źle. Tak samo jakie kombinacje jedzenia...
więcej

Czas na wegetarianizm

Przyszedł grudzień/styczeń 2007/2008. Nawet nie pamiętam dokładnie czy koniec grudnia, czy początek stycznia. Przez przypadek natrafiam na stronę/artykuł, też nie pamiętam dokładnie. Na coś tam natrafiam i pod wpływem tego postanawiam nie jeść mięsa. Tak po prostu. Nie wiem co tam wyczytałem, ale byłem mocno utwierdzony w moim postanowieniu. Powiadomiłem domowników bezpośrednim – od dziś nie jem mięsa – co przyjęli raczej olewczo, bo różne im głupoty gadam. Olga, dziewczyna moja, to aż się bała przy mnie wziąć kiełbasę, ale że od razu to zauważyłem,...
więcej

Życie przed zmianą diety

Zanim zacznę pisać o moich doświadczeniach z witarianizmem, zacznę od tego jak wyglądało moje życie przed zmianą diety. Większość rzeczy dzieje się u mnie „przypadkowo” można powiedzieć. Coś czytam, gdzieś jestem, czegoś szukam i nagle natrafiam na coś zupełnie innego, nie związanego. Na coś nowego, co mnie zainteresuje. Tak też właśnie zaczęła się moja przygoda ze zmianą diety. Przez ponad 23 lata jadłem jak przeciętny człowiek czyli wszystko. Tak mnie wychowali, a ja nawet przez moment nie pomyślałem wtedy o jakiejś innej diecie. A że problemów...
więcej