Mój witarianizm08 mar 2010, 12:48 | 11 komentarzy
Ostatnio mniej wpisów robię. A to z lenistwa, a to z braku weny albo po prostu mam inne zajęcia i blog schodzi na dalszy plan. Ale jestem, wciąż żyję i mam się dobrze.
Mimo tego, że pierwsza moja zima na surowym jedzeniu i to taka dłuższa zima, to jednak radzę sobie dobrze i bez problemu. Samopoczucie dobre, kondycja może poszła lekko w dół, ale tylko lekko. Jednak okres zimowy, mniej ruchu, mniej słońca robią swoje. No a ten brak ruchu to tylko moja wina. Jakoś w zimie nie chciało się…
Nieco więcej też potrzebowałem snu – ok. 8-9h. Latem mniej spałem. Nie...